Komentarze, rozważania, opinie, porównania.
Blog > Komentarze do wpisu

Odpowiadam Panu Posłowi Witkowskiemu

Dnia 9 lutego 2012r Pan Poseł Witkowski, po interwencji mediów, wreszcie odpowiedział na moje pytania, które zadałem jeszcze w listopadzie 2011r (zob.: 'Nadal czekam na odpowiedź Pana Posła'). Odpowiedź ta jest dostępna pod tym linkiem.

A oto moja odpowiedź na list Pana Posła:

Szanowny Panie Pośle,

Ludzie miewają różne powody do smutku. Pana Posła smuci ton mojego listu. Mnie z kolei ton listu Pana Posła nie smuci (choć zdaniem moich przyjaciół powinien). Mam ważniejsze zmartwienia. Smuci mnie na przykład sposób prowadzenia polityki regionalnej w Polsce.

Niestety, mimo mojej prośby, w odpowiedzi Pana Posła na moje zapytanie znalazło się sporo wody. Udało mi się wszak wyekstrahować z niej garść konkretów. Te nie wyglądają wesoło. Ujmę to brutalnie: na zmiany się nie zanosi. Pan Poseł mówi wprawdzie, że „sprawa stanęła tu i tam”, że będzie postulował …. ale powiem szczerze: brzmi to mało przekonująco i jakoś nie daje podstaw do optymistycznego patrzenia w przyszłość. Nie tak dawno postulował Pan włączenie Radomia do obszarów strategicznej interwencji w Krajowej Strategii Rozwoju Regionalnego (KSRR). Z lektury pism zamieszczonych na pańskiej stronie www wynika, że obiecano taki zapis. I co? Ano nic. Radomia w obszarach strategicznej interwencji nie ma. Nie czuje się Pan oszukany przez własny Rząd? Pytałem o to poprzednio, ale jakoś zapomniał Pan mi odpowiedzieć.

Źródeł istniejących patologii w polityce regionalnej szukać trzeba jeszcze w 1998r, podczas prac nad reformą administracyjną kraju. Reformę wdrożono w sposób urągający elementarnym zasadom publicznej debaty nad kluczowymi dla kraju problemami, a jej kształt wykrystalizował się nie w specjalistycznych komisjach, ale wskutek przepychanek i politycznych targów między obozem prezydenta, rządem i opozycją parlamentarną. Reformę tą gromko reklamowano hasłem: „status wojewódzki nie będzie miał wpływu na szanse rozwojowe”. Szybko okazało się to jednym wielkim oszustwem. Okazało się, że status ten ma będzie miał znaczenie i to szybko rosnące. Radomiowi odmówiono publicznej uczelni nietechnicznej, odebrano szereg cennych, miastotwórczych instytucji regionalnych. Nawet tak drobna sprawa jak całodobowe okienko pocztowe zaczęła być problemem. Wszystko dlatego, że Radom utracił status stolicy województwa. PO przejmując od PiS władzę głosiła wszem i wobec hasła odnowy państwa. I przez moment, gdy usłyszałem o tym, że rozpoczynają się prace nad KSRR, uwierzyłem, że tak istotnie będzie. Oto zniwelowane będą ułomności polityki regionalnej, stworzone zostaną instrumenty do równoważenia rozwoju. Nie mogłem się jednak bardziej pomylić. KSRR nie tylko nie zniwelowała istniejących patologii ale wręcz wzmocniła je sankcjonując uprzywilejowany charakter miast wojewódzkich. Pisze Pan: „Kolejną poruszaną kwestią jest polityka wspierania najsilniejszych ośrodków miejskich. Rząd przyjął taką strategię uznając, że jest najwłaściwsza dla stymulowania rozwoju kraju jako całości.” Świetnie! Dlaczego zatem na liście tej nie znalazł się Radom, którego potencjał demograficzny i znaczenie w sieci osadniczej kraju jest większe niż wielu miast wojewódzkich? Ja tego zrozumieć nie potrafię. Idea może brzmi nieźle, ale jej praktyczna realizacja jest z gruntu fałszywa. Jak można tkwić w takim zakłamaniu?

Panie Pośle, pisze Pan również, że ”najwięcej instrumentów wsparcia znajduje się w rękach samorządu województwa”. Stanowisko zadziwiająco kompatybilne z głoszonymi przez różnych notabli tezami, jakoby problemy Regionu Radomskiego nie wymagały strategicznej interwencji i należy je rozwiązywać na szczeblu województwa. Ja z takim postawieniem sprawy stanowczo się nie zgadzam. Region Radomskie zasługuje na strategiczną interwencję (ba! pilnie i wręcz rozpaczliwie jej potrzebuje!), podobnie jak kilka innych dziś otrzymujących ją regionów. Nawiasem mówiąc, w niektórych przypadkach zamożniejszych niż my.

Mogę się zgodzić co do tego, że wiele instrumentów wsparcia tkwi właśnie w samorządzie wojewódzkim, a do ich funkcjonowania można mieć wiele zastrzeżeń. Natomiast klucz do problemu polityki regionalnej ma Rząd. Przecież np. Program Rozwój Polski Wschodniej (POPW) jest programem rządowym! Z programu tego np. dużo bogatsze Kielce otrzymały setki mln zł. My obeszliśmy się smakiem. Wiem co Pan zaraz powie: przecież POPW tworzył PiS(!). Podkreśla to Pan przy każdej okazji. Zapomina Pan wszak, że od ładnych wielu lat rządzi już Pańska partia. Co czyni rządząc długie lata, mając pełnię właściwych instrumentów w rękach i dysponując swoją jakże celną diagnozą nt POPW? Buduje podwaliny ku temu, by w następnym unijnym rozdaniu Radom znalazł się w obszarach strategicznej interwencji? Przygotowuje na poziomie środków krajowych program osłonowy dla Regionu Radomskiego poszkodowanego z tytułu takiego a nie innego kształtu POPW 2007-13? Tak by nakazywała logika. Ha! Nic z tych rzeczy. Rząd przygotowuje i uchwala strategię, która wyklucza Region Radomski z obszarów strategicznej interwencji. Ja tego fenomenu zrozumieć nie umiem.

wtorek, 14 lutego 2012, isoxazolidine

Polecane wpisy

  • Człowiek 25-lecia - ja głosuję na Sebastiana Pawłowskiego !

    Trwa aktualnie plebiscyt, w ramach którego Czytelnicy "Gazety Wyborczej" wybierają "Człowieka 25-lecia" oraz najważniejsze wydarzenie mijającego ćwierćwiecza. J

  • Świętujmy 2 listopada (!)

    Dziś odnalazłem w sieci notkę, która wzbudziła moje ogromne zainteresowanie. Dodam, że w pełni podzielam pogląd Autora. Cytuję: " Dlaczego w Rad

  • Znowu mi ręce opadły ...

    Wskutem partacko przygotowanych aktów prawnych istnieje reaelne zagrożenie, że radomskie MPK (będące pionierem w dziedzinie ekologizacji taboru) zostanie ukaran

statystyka